Przeprowadzka
Wczoraj mieliśmy przeprowadzkę do nowego biura. Dziś pierwszy dzień pracy, zobaczymy co się posypie.
Pierwsze, co przychodzi do głowy: sieć. „Ściany” są wpięte do serwerowni, do której nie mamy dostępu, więc będziemy sobie budować sieć typu gwiazda na gniazdku zza ściany i kilku switchach… jak już je Admin kupi (ale to chyba już jest załatwione).
Drugie: prąd. Wczoraj jako jedyny wpiąłem się do ściany zajmując wszystkie „moje” gniazdka (stacja słuchawek, noga od stołu, komputer, monitor). Część tego bedzie musiała być przepięta na listwy zasilające, bo dla wszystkich nie starczy gniazdek i trzeba się będzie dzielić z ludzmi „na środku pokoju”. Note to self: położyć na podłogi listwy zabezpieczające. Koniecznie.
Trzecie: stoły. W tej chwili mamy coś, co nazywamy ustawieniem tymczasowym. KP chciałby, żebyśmy ustawili się w dwie wyspy, a my rozłożyliśmy się po brzegach sali, plecami do ściany. Wbrew pozorom to nie paranoja, no może nie zupełnie (nikt nie lubi, jak mu sie czyta gazetę przez ramię, prawda?) (no, chyba, ze KP ;/ ), to raczej wymóg komunikacyjny. Ach! No i mamy dostać jeszcze 5 stołów, z których powinniśmy ustawić reszte stanowisk, więc całe umeblowanie może się zmienić diametralnie.
It will be so much fun…
Tagi: praca













