Relax, we’ll drive.
22 grudnia 2008W nocy wróciliśmy z Londynu. Tower of London, The Globe, London Eye, Madame Tusand, GMT+0. Więcej wkrótce.
W nocy wróciliśmy z Londynu. Tower of London, The Globe, London Eye, Madame Tusand, GMT+0. Więcej wkrótce.
Rodzice szykujowali nam niespodziankę na Gwiazdkę, którą im niechcący spaliłem: wyprawę w ten weekend do Londynu. Wszystko wyglądało fajnie, napaliłem się na ten Londyn niesamowicie i nagle bomba.
Mój braciszek, dla którego wyprawa była tajemnicą, dzwoni do mnie wczoraj, czy na pewno paszport jest do samolotu niezbędny… bo jak rok temu jechaliśmy do Genewy, to zostało mu pół roku ważności. I nikt nie pamiętał, żeby ten paszport “doładować”.
Zalała mnie krew. Nie mogłem spać do wpół do pierwszej (teraz piszę to lekko śnięty). Cały misterny plan diabli wzięli. Nawet nie to, że pieniądze wpłacone na bilety przepadły. Okazja, żeby cała rodzinka – bez wyjątku – razem coś zobaczyła przepadła. Nosz kur…
Dziś tata zadzwonił do polskiej ambasady i – uwaga – okazało się, że obywatele Unii mogą podróżować po całej Unii, nie tylko w ramach strefy Schengen, na podstawie dokumentów uprawniających do przekraczania granic wewntęrznych. No i ch…, jednak jedziemy
.
XMPv8
W piątek odbyła się impreza gwiazdkowa, na którą oprócz ludzi z firmy zaproszone zostały także ich osoby towarzyszące. Mam wrażenie, że było nas lekko pod dwie setki. Ludzie bawili się świetnie (mam dowody), impreza trwała przynajmniej do 1:30.
Tak sobie myślę: skoro i tak tego bloga czytają ludzie z pracy – fotki przeze mnie zrobione powinny się dziś pojawić na Squadaku. Gdzie dokładnie jeszcze nie wiem, ale szykujcie się na 1,8G (nie, Łukasz, nie 1,8g, tylko 1,8G).
W Złotych wszystkie niemal sklepy z zabawkami są w jednej części budynku (swoją drogą dziwne, że z moim bratem definicja zabawek rozszerza się też do… lodówek; serio). W sobotę w Saturnie nawet pobawiliśmy się Pleo – w niedzielę nie miał już akumulatorka. Koniec końców mamy już prezenty dla wszystkich (w tym – mam nadzieję – nawzajem dla siebie), brakuje już tylko zamówienia od Mamy dla Taty. Jakby ktoś z was wiedział, gdzie można dostać coś takiego, jak DREMEL® 300, byłbym wdzięczny.