Szkolenie z metod komunikacji

8 października 2008

Firma zorganizowała nam dwudniowe, wyjazdowe szkolenie z metod komunikacji. Najwyraźniej jednak wysłali błędny komunikat do pracowników, ponieważ wiele osób się po prostu nie przygotowało… Więcej jutro (albo wieczorem).

Tagi: , , ,

Wysokie obroty

29 września 2008

Czasami mam wrażenie, że dookoła mnie szaleje tornado. Rzeczy pojawiają się i znikają, przybliżają i oddalają. Ludzie mówią tak jakby szybciej. Nie oznacza to, że czuję się, jakbym nad czymś tracił kontrolę. Raczej wręcz przeciwnie – że widzę „więcej”. Do takich momentów najlepszą ścieżką dźwiękową jest „Harder, better, faster, stronger”.

Jednym z objawów tornada jest uczestnictwo w kilku projektach na raz. Tak było w poprzedniej firmie, kiedy jednocześnie bawiłem się pisaniem skryptów do Synergy i pomagałem przy symulatorze. Tak jest teraz, kiedy oprócz wspierania klientów z Korei (pod koniec zeszłego i w tym tygodniu), pracuję z kolegami nad zupełnie innym projektem. Zaczęło się w poprzednim weekendzie (sic!) i potrwa to pewnie kilka tygodni, wliczając w to weekendy po drodze (Marcin, potrzeba pomocy, trzeba by przyjść jutro, oni będą pracowali w weekend. Przyszedłbyś?).

Work It… Make It… Do It… Makes Us…
Harder, better, faster, stronger

Tagi:

Przeprowadzka

9 września 2008

Wczoraj mieliśmy przeprowadzkę do nowego biura. Dziś pierwszy dzień pracy, zobaczymy co się posypie.

Read more »

Tagi:

Samsung Omnia

31 sierpnia 2008

Najpierw zobaczyłem reklamówkę w kinie, potem w telewizji. Niby nic, tylko 3 sekundy, ale osoby w temacie zobaczą produkt naszej firmy.

Tagi: , , ,

Przeprowadzka w pracy

19 marca 2005

W pracy nie mieścimy się w obecnym biurowcu i nasz dział od kwietnia przenoszą w nowe miejsce. Tam, w tym nowym miejscu, jeszcze trwają prace budowlane. Korzystając z okienka w zajęciach przejechałem się, żeby obejrzeć okolicę.

Biura, jak biura. Etap jeszcze za wczesny, żeby coś powiedzieć. Strasznie mi się tam wydawało nieprzytulnie, ale to mogło być spowodowane „gołym gipsem” i brakiem sufitów. Biura faktycznie będą duże, tylko jakieś takie mimo wszystko klitkowate: długie, ale wąskie.

Z rzeczy ciekawszych: w okolicy (dwie minuty od budynku) jest centrum rozrywki z bilardem, dartem, grami wideo i kręglami. Piwo mają tanie: 5 zł za Piasta, Okocim, Lecha i coś jeszcze. Jedna godzina kręgli różnie w zależności od dnia tygodnia i godziny, np. od poniedziałku do piątku między 12 a 15 za 25zł, od 15 do 18 – 35zł. Buty wielkie mają, czekam do kwietnia :)

Tagi:

Urodziny

7 marca 2005

Dziś skończyłem 27 lat. Niby to nic, ale tak na prawdę jestem dopiero na początku drogi, choć powinienem się już jakoś ustabilizować. Spośród wszystkich kuzynów jeden tylko jeszcze jest nichts ferheiratet ale „ma powód”, no i ma już jakieś życiowe oparcie…

Anyway, przyniosłem dziś do pracy trochę placka, kumple mnie „zaskoczyli” szampanem Picolo i na prawde zaskoczyli tortem. No i co? No i ustawili 29 świeczek… No fajnie! Potem Krystian tłumaczył, że jak wkładali, to nie liczyli.

Wieczorem było wyjście na piwo. Z zaproszonych gości przyszli: z naszego działu (zaproszenie „z automatu” poszło jeszcze na jesieni i siadło w Outlooku) przyszedł Marcin (urodziny tydzień temu, też ’78), Ania i Zbyszek. Z sąsiednich działów nikt nie przyszedł, ale (uwaga!) pojawiła się Mandarynka. Bawiliśmy się w Jezzdzie, fajnej tancbudzie w stylu Disco.

Tagi: ,

Update

18 lutego 2005

Sporo się zdarzyło od ostatniego postu…
Poznalismy w końcu Andreasa, przyjechał do nas na przełomie listopada i grudnia. Potem przez dwa miesiące regularnych telekonferencji i „rewizyta” całej naszej czwórki w zakładzie Andreasa na zachodzie Niemiec. Obejrzeliśmy kilka ciekawych miejsc, przegadaliśmy na temat naszego projektu długie godziny i wróciliśmy do Wrocka.
Poza tym zacząłem uczyć się niemieckiego – trochę dla żartu, trochę z nadmiaru czasu, teraz zaczyna się robić ciekawie.

Tagi:

Telco

17 listopada 2004

Mamy mieć dzisiaj telekonferencję z szefem zza granicy… Miała być o 10:00, została przeniesiona na 11:00, do 13:30 nie było z nim kontaktu, w końcu ma być o 15:00. Ciekawe, czy dojdzie do skutku.

Człowiek w ogóle jest „ciekawy”: od dwóch miesięcy, odkąd zaczeliśmy pracę, jeszcze go nie widzieliśmy, kontakt mamy wyłącznie poprzez telco. Być może kiedyś przez przypadek wiedziliśmy jego zdjęcie, ale nie jesteśmy pewni. Szef lokalny chce go ściągnąć na dwa dni, z tym że to logistycznie jest trudne.

Tagi: